Witamy na stronie harcerskiego środowiska "Nieprzemakalni" przeznaczonej dla dziennikarzy lokalnych mediów. Będziemy tutaj publikować informacje i zdjęcia z naszej działalności. Zachęcamy do odwiedzania tej strony i korzystania z przygotowywanych przez nas materiałów w państwa pracy.
W przypadku jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt poprzez e-mail: oskar
zapis.net.pl
Mocnym akcentem zakończyli zimowe ferie ostrowscy harcerze. Liderzy środowiska "Nieprzemakalni" wybrali się bowiem na zimowy biwak w Beskidy pod... namiot!
To już po raz piąty Beskidy były miejscem zimowego spotkania wędrowników i instruktorów harcerskich z całej Polski, organizowanego pod nazwą Zimowa Wędrownicza Watra. Po raz pierwszy w imprezie tej udział wzięli harcerze z Ostrowa. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że organizowane na jednym z beskidzkich szczytów spotkanie odbywa się pod namiotami.
Tak było i w tym roku. Piątą, jubileuszową "Watra" zorganizowano na górze Jałowiec odległej o kilkanaście kilometrów od Suchej Beskidzkiej. Spotkała się na niej rekordowa liczba blisko 200 uczestników! Na polanie obok krzyża poświęconego Janowi Pawłowi II i kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiego stanęło 96 namiotów. I chociaż przyniesiona w butelkach woda zdążyła do rana zamarznąć, nikomu nie przeszkadzało to w dobrej zabawie.
Tym bardziej, że tegoroczne spotkanie zorganizowano w klimatach... hawajskich! Na półmetrowej warstwie śniegu harcerscy wędrownicy grali więc w piłkę plażową, siedzieli na wniesionych przez siebie krzesełkach plażowych pod plażowymi parasolami, a najbardziej odważni do pamiątkowego zdjęcia przyszli w... krótkich spodenkach i sandałach!
Do zdjęć ustawionych na śniegu namiotów znacznie lepiej komponowały się jednak psy syberian husky, alaskan malamut i samojed, których aż osiem pojawiło się wraz z uczestnikami spotkania na szczycie.
Po mroźnej nocy ranek obudził wszystkich bezchmurnym niebem, pięknie świecącym słońcem i telefonami od zaniepokojonych rodzin. Wszystko przez informację podaną w TVN24 o lawinie, która na szczęście zeszła kilkadziesiąt kilometrów obok w Szczyrku. Góry przypomniały o swojej sile... Pięciu liderów "Nieprzemakalnych", podobnie jak większość uczestników spotkania, rozchodząc się ze szczytu Jałowca w trzech różnych kierunkach, umawiała się na kolejne spotkanie za rok.
Dwa namioty ostrowskich harcerzy na górze Jałowiec.
Mimo wszystko najlepiej na śniegu czuły się psy: syberian husky, alaskan malamut i samojed.
Po raz kolejny w Ostrowie zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny koordynację wolontariuszy wzięli na siebie harcerze z Kręgu Wędrowników Nieprzemakalni.
Tym razem do Fundacji WOŚP wraz ze zgłoszeniem poszła prośba o 300 ankiet. Niestety, do Ostrowa dotarło ich tylko 228, przez co spora grupa chętnych nie "załapała się" na identyfikator. Mimo to będą oni z nami pracując przy liczeniu pieniędzy oraz zbierając do skarbonek jako druga, czy trzecia osoba w patrolu. Wśród wolontariuszy znaleźli się przedstawiciele 9 ostrowskich szkół, 13 drużyn harcerskich, gimnazjum z Lamek, gimnazjum z Wierzbna oraz Gminnego Ośrodka Kultury z Przygodzic. Tak więc wolontariusze ostrowskiego sztabu pojawią się nie tylko na ulicach Ostrowa, ale także Odolanowa, Sieroszewic czy Przygodzic.
Podobnie jak w roku ubiegłym do akcji WOŚP włącza się Poczta Harcerska nr 148, która prowadzić będzie sprzedaż pocztówki (grafika z boku) przygotowanej specjalnie na ostrowskie finały WOŚP ze stylizowanym herbem Ostrowa. Dochód ze sprzedaży wesprze oczywiście konto ostrowskiej zbiórki WOŚP.
Na specjalnym spotkaniu, jakie odbyło się w czwartek, 10 stycznia, ostrowscy wolontariusze WOŚP spotkali się z komisarzem Krzysztofem Kulą z powiatowej komendy Policji Państwowej w Ostrowie. Podobnie jak w latach ubiegłych policja uczulała kwestujących na zachowanie niezbędnego bezpieczeństwa tłumacząc, jak zachowywać się w potencjalnie niebezpiecznych sytuacjach. I chociaż nie doszło w Ostrowie do tej pory do jakiś większych ekscesów, lepiej zawsze dmuchać na zimne.
Pod adresem http://www.zhp.zapis.net.pl/wosp czynny jest serwis www ostrowskiego sztabu WOŚP, na którym oprócz bieżących informacji pojawia się aktualizowana co jakiś czas pojawia się kwota z już przeliczonych skarbonek. Tam też ciekawostki, lista wolontariuszy, a po zakończeniu finału informacja o rozliczeniu sztabu.
Z Zakopanego do Ostrowa wróciła 8-osobowa reprezentacja Kręgu Wędrowników "Nieprzemakalni", która na polsko-słowackiej granicy na Łysej Polanie wzięła udział w oficjalnym przekazaniu Betlejemskiego Śiwatła Pokoju przez słowackich skautów.
W niedzielę, 16 grudnia, kilka chwil po godzinie 10.00 na przejście graniczne Łysa Polana od strony Słowacji przybyła blisko 150-osobowa grupa skautów słowacji. Przynieśli oni Betlejemskie Światło Pokoju, które kilka dni wcześniej odebrali z rąk skautów austriackich. W uroczystości tej udział wzięli harcerze ostrowskiego Kręgu Wędrowników "Nieprzemakalni", którzy już od piątku brali udział w przygotowaniach do tego wydarzenia w Schronisku Górskim "Głodówka" w Bukowinie Tatrzańskiej. Tu bowiem właśnie z przejścia granicznego dotarli wszyscy: zarówno polscy jak i słowaccy skauci, by w polowej kaplicy odprawić mszę świętą rozpoczynającą wędrówkę światła po całej Polsce. Warto dodać, że o oprawę muzyczną mszy poproszono własnie "Nieprzemakalnych".
Nim jednak nastąpiły te podniosłe wydarzenia, Nieprzemakalni mieli okazję zwiedzić harcerskie muzuem, znajdujące się w Zakopanem w dawnym domu twórców harcerstwa polskiego, Andrzeja i Olgi Małkowskich oraz odwiedzić grób Olgi Małkowskiej znajdujący się na zakopiańskim cmentarzu. Mimo sporej ilości śniegu i niewielkiej ilości wolnego czasu, udało się znaleźć chwilę także na zdobycie Gubałówki.
W 1986 roku po raz pierwszy austriaccy skauci podczas działań charytatywnych na rzecz dzieci niepełnosprawnych zorganizowali akcję "Światło w ciemności". Z Betlejem, korzystając z uprzejmości austriackich linii lotniczych, przywieźli ogień zapalony w miejscu narodzin Chrystusa. Ich pomysł bardzo szybko przekroczył granice Austrii: odpalany i przekazywany z rąk do rąk, dzisiaj gości już niemal w całej Europie. Bezpośrednio od Austriaków odbierają go m.in. skauci słowaccy, którzy na przejściu granicznym na Łysej Polanie w Tatrach przekazują go polskim harcerzom. Polacy z kolei zanoszą go dalej, na przejścia z Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją. W tym roku po raz pierwszy w tatrzańskich uroczystościach wzięła udział 8-osobowa reprezentacja harcerzy z Ostrowa.

Reprezentacja "Nieprzemakalnych" brała udział w przekazaniu światła betlejemskiego na granicy polsko-słowackiej na Łysej Polanie
Daria Maciejewska, członek ostrowskiego Kręgu Wędrowników Nieprzemakalni w towarzystwie skautów słowackich na granicy polsko-słowackiej na Łysej Polanie

A w Zakopanem zima w pełni
Reprezentacja Kręgu Wędrowników Nieprzemakalni w towarzystwie Naczelniczki ZHP hm. Małgorzaty Sinicy przy Betlejemskim Świetle Pokoju